Untitled, three sculptures, one mural / Bez tytułu, trzy rzeźby, jeden mural

 

 

Project presented at the exhibition
POSTDOCUMENT
Missing Documents. Photographs of the Polish Transformation After 1989
Artists: Anna Beata Bohdziewicz, Rineke Dijkstra, Mariusz Forecki, Piotr Janowski, Carl De Keyzer, Andrzej Kramarz / Weronika Łodzińska, Witold Krassowski, Zoe Leonard, Chris Niedenthal, Maciej Pisuk, Mark Power, Wojciech Prażmowski, Konrad Pustoła, Allan Sekula, Juliusz Sokołowski, Michał Szlaga, Tomasz Tomaszewski, Łukasz Trzciński, Tomasz Wiech, Jerzy Wierzbicki, Wojciech Wieteska, Wojciech Wilczyk, Monika Zawadzki, Maria Zbąska
Curated by Adam Mazur

In cooperation with Beata Łyżwa-Sokół
February 4 – April 15, 2012
Centre for Contemporary Art – Ujazdowski Castle, Warsaw
www.csw.art.pl

Monika Zawadzki. “Bathtub”, 2011. Sculpture, 202 x 88 x 62 cm, epoxy, metal, acrylic paint. Exhibition view "Postdocument. Missing Documents. Photographs of the Polish Transformation After 1989", Centre for Contemporary Art – Ujazdowski Castle, Warsaw, 2012. Photo by Daniel Rumiancew

Elements of the Installation

 

1. “Beggar’s Monument”, 2011. Sculpture, 315 x 260 x 100 cm, epoxy, metal, acrylic paint.
2. “Poverty”, 2011. Sculpture, 262 x 262 x 262 cm, epoxy, metal, acrylic paint.
3. “Bathtub”, 2011. Sculpture, 202 x 88 x 62 cm, epoxy, metal, acrylic paint.
4. “Green Island”, 2011. Mural, 140 x 1350 cm, acrylic paint, black.

 

Elementy instalacji

 

1. „Rzeźba żebracza”, 2011. Rzeźba, 315 x 260 x 100 cm, żywica epoksydowa, metal, akryl.
2. „Bieda”, 2011. Rzeźba, 262 x 262 x 262 cm, żywica epoksydowa, metal, akryl.
3. „Wanna”, 2011. Rzeźba, 202 x 88 x 62 cm, żywica epoksydowa, metal, akryl.
4. „Zielona wyspa”, 2011. Mural, 140 x 1350 cm, akryl, czarny.

 

The genesis of Monika Zawadzki’s new artworks lies in talks about the abstract, the concrete and the figurative, but also politics, poverty and crisis: crawling and spreading, about exclusion and art, about indignation. On the other hand, the basis of all these works – both metaphorically and literally speaking – is the motif of hands and legs. The first untitled sculpture “Poverty” consists of the hands only. Poverty is spatial. Poverty embraces us, captures and oppresses us. The hands of the poor unite in a clasp, block each other and mutually hold back and support each other. The second shift from abstraction to figuration, i.e. “Beggar’s Monument” is a leg pierced by a hand. One would be able to sling and hang on the monument tenderly called “Beggar”, if it was standing in the park, not in the gallery, where it is not allowed to touch “Beggar.” And there is a mural – given by the author a working title “Green Island” – with handless people growing, over-calibrated and falling on their proverbial faces. And finally a work that seems most distant from Zawadzki’s previous output, “Bathtub” has holes where a human head and limbs were, it’s a symbol of a dangerous twist, a direction change and the consequence of this transformation. A bathtub is associated, if not with well-being, for sure with relaxation, comfort, intimacy and safety – so longed-for by the middle class. In Zawadzki’s pieces everything is alright but only up to a certain moment. The bathtub has holes and reminds us of stocks. The association with being purified permeates with thoughts of aggression and brutality.

 

Adam Mazur (1), 2012

 

1. Art historian, Americanist, chief editor of “Obieg” Magazine, art critic and curator of exhibitions such as “New Documentalists”, “Red Eye Effect” and “Schizm”.

 

Geneza nowych prac Moniki Zawadzki to rozmowy o abstrakcji, konkrecie i figuracji, ale też polityce, biedzie i kryzysie, pełzającym i ciągnącym się, o wykluczeniu i sztuce, o oburzeniu. Z drugiej strony, bazą wszystkich tych prac w sensie metaforycznym i zupełnie dosłownie są ręce i nogi. Pierwsza rzeźba bez tytułu – „Bieda” – to tylko ręce. Bieda jest przestrzenna. Bieda nas obejmuje, zagarnia, przygniata. Ręce biedaków łączą się w uścisku, blokują i wzajemnie wstrzymują i podtrzymują. Drugie przejście od abstrakcji w stronę figuracji, czyli „Rzeźba żebracza” to noga przebita ręką. Na monumencie zdrobniale przezwanym „Żebrakiem” można byłoby się też uwiesić i powiesić, gdyby stał w parku, a nie w galerii, gdzie „Żebraka” dotykać nie wolno. Jest jeszcze mural – przez autorkęnazwany roboczo „Zieloną wyspą” – z ludźmi bez rąk rosnącymi, przeskalowanymi i padającymi na przysłowiową twarz. I wreszcie najodleglejsza od dotychczasowej twórczości Zawadzki „Wanna” to otwory po kończynach, po głowie, symbol jakiegoś niebezpiecznego skrzywienia, zmiany kierunku i konsekwencji tej przemiany. Wanna kojarzy się jeśli nie z dobrobytem, to na pewno z relaksem, wygodą, intymnością i tak upragnionym przez klasy średnie bezpieczeństwem. U Zawadzki wszystko jest w porządku, ale do pewnego momentu. Wanna jest dziurawa i przypomina dyby. Skojarzenie z oczyszczeniem przenika się z myślami o agresji i brutalności.

 

Adam Mazur (1), 2012

 

1. Historyk sztuki, amerykanista, redaktor naczelny „Obiegu”, krytyk i kurator wystaw takich jak „Nowi dokumentaliści”, „Efekt czerwonych oczu”, „Schizma”.

 

Komentarz Adama Mazura, kwiecień 2012
Wideo, 13’53”.
http://www.youtube.com/watch?v=Ak9RPccdMe8